Basen w Skierniewicach: Ta "sadzawka" jest za mała

Czytaj dalej
Fot. Bartosz Nowakowski
Bartosz Nowakowski

Basen w Skierniewicach: Ta "sadzawka" jest za mała

Bartosz Nowakowski

Skierniewicka społeczność pływacka nie poddaje się w walce o obiecany drugi basen w mieście.

Temat skierniewickiego basenu poruszaliśmy na łamach naszej gazety niejednokrotnie. Środowisko pływackie śmieje się, że kwestia powraca niczym bumerang. Lecz to tylko śmiech przez łzy, ponieważ sportowcy chcieliby mieć w końcu obiekt do treningów z prawdziwego zdarzenia, a nie 25-metrową „sadzawkę”, która pęka w szwach.

Prezydent nie podaje konkretów
W ostatnim czasie środowisko pływackie postanowiło założyć specjalną stronę na portalu społecznościowym pt. „Drugi basen w Skierniewicach”, który przypomina, że reforma sportu w mieście przewidywała drugi akwen o wymiarach olimpijskich.

Strona wystartowała na początku maja i cieszy się sporym zainteresowaniem.

To potwierdza, że zapotrzebowanie na drugi basen w mieście nie jest wydumane. W jednym z opublikowanych wpisów na stronie możemy przeczytać: „Prezydent deklarował m. in: reaktywowanie OSiR, remont basenu, powrót do tradycji Balu Sportowca, a po pozyskaniu środków zewnętrznych obiecał budowę aquaparku z prawdziwego zdarzenia. Takie obietnice złożył dokładnie rok temu. Dziś widzimy, że niektóre z nich dotrzymał, ale tej jednej, dla nas najważniejszej, jeszcze nie”.

W dalszej kolejności środowisko pływackie zadaje pytanie: kiedy taki obiekt mógłby powstać w Skierniewicach?

Prezydent w odpowiedzi nie podaje dokładnej daty powstania drugiego akwenu. Biuro prasowe poinformowało jedynie, że włodarz planuje spotkanie z z przedstawicielami grupy, która powstała na portalu społecznościowym oraz mieszkańcami Skierniewic. Termin zebrania ma być znany w przyszłym tygodniu.

Ze skierniewickiej „sadzawki” do USA
Do inicjatywy dołączył także Krzysztof Jankiewicz, wychowanek UKS Nawa Skierniewice.

- Dzięki pływaniu widziałem pół świata, studiuję w USA i życzę tego każdemu ciężko pracującemu sportowcowi. Chyba nie muszę nadmieniać, że skierniewicka młodzież w pływaniu jest silna, podczas gdy aktualne warunki do rozwoju ma... kiepskie - oświadczył najlepszy skierniewicki pływak.

Trudno nie zgodzić się z Krzysztofem Jankiewiczem, który mocno podkreśla sformułowanie „kiepskie warunki”. Pływacy muszą walczyć o normalne możliwości do treningu czyli wolne tory, szatnie, itp. Jak obecnie wygląda sytuacja na basenie?

- Mamy dodatkowy tor do godziny 16. W niektóre dni bywa, że i dłużej. Lecz to zależy od tego, czy w tym czasie nie przyjdą klienci indywidualni i czy nie ma szkółek nauki pływania. Pozostałe kwestie pozostają bez zmian - mówi Krzysztof Karwat, również pływak UKS Nawa Skierniewice.

Wstyd zapraszać aktorów
Kwestia drugiego basenu to nie tylko perspektywa i dobro samych pływaków. Wioleta Skowronek, mieszkanka Skierniewic zaznacza, że obiekt po 20 latach doszczętnie się wysłużył i nie gwarantuje nawet podstawowych usług. Wymienia długą listę wad.

- Na torach basenu codziennie jest tłoczno. Szatnie są ciasne i niefunkcjonalne. Z obowiązkowego prysznica, szczególne przed wejściem do basenu, mało kto korzysta. Ostry zapach chloru, zaczerwienione oczy czy niemiłe niespodzianki na stopach - to już standard skierniewickiego basenu - wylicza Wioleta Skowronek.

Nie jest też żadną nowością, że z tych oto powodów coraz więcej mieszkańców Skierniewic wybiera akweny w Rawie Mazowieckiej, Żyrardowie czy w Sochaczewie.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku obiekt przeszedł remont, który na dobrą sprawę tylko „przypudrował” najbardziej widoczne usterki.

W całym województwie łódzkim na chwilę obecną nie ma basenu o wymiarach olimpijskim. Akwen z prawdziwego zdarzenia zamierza postawić Politechnika Łódzka, ale jeden taki obiekt to i tak kropla w morzu. Dlatego też drugi basen mógłby być szansą dla Skierniewic.

- To pewne, że na co dzień korzystaliby z takiego obiektu mieszkańcy. Dodatkowo można organizować na takim basenie prestiżowe zawody, na które ściągają tłumnie nie tylko pływacy, ale także kibice tego sportu - dodaje Wioleta Skowronek.

Wydaje się, że drugi basen na chwilę obecną pozostaje w sferze marzeń. A szkoda, ponieważ kiedyś w Skierniewicach organizowano prestiżowe zawody. Dziś wiele klubów omija obiekt szerokim łukiem. Nawet aktorów byłoby wstyd zaprosić.

Bartosz Nowakowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

tygodnikits.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.