Dlaczego rodzimy w Głownie

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Dzik
Magdalena Grajnert

Dlaczego rodzimy w Głownie

Magdalena Grajnert

O fantastycznej opiece okołoporodowej w szpitalu w Głownie krążą już legendy. Dlaczego?

Blisko dwa lata temu z wielką pompą otwarto w Skierniewicach salę porodów rodzinnych. W międzyczasie szpital otworzył bezpłatną szkołę rodzenia, propaguje też karmienie piersią - jednak te wszystkie działania nie sprawiły, że skierniewiczanki zaczęły ochoczo rodzić właśnie tutaj.

Na forach internetowych przyszłe mamy wymieniają się informacjami, gdzie najlepiej rodzić. Na pierwszym miejscu jest Głowno.

- Opieka i podejście personelu jak z najlepszej prywatnej kliniki - zachwala Irena, która właśnie urodziła trzecie dziecko. - Dwa razy rodziłam w Skierniewicach i celowo pojechałam tym razem do Głowna, zupełnie w ciemno, nie znając lekarzy ani położnych. Przekonałam się, że poród i opieka poporodowa mogą wyglądać inaczej - przede wszystkim lepiej.

Kobiety podkreślają dostępność zewnątrzoponowego znieczulenia oraz opcję wykupienia prywatnej sali, w której może nocować także mąż.

Znieczulenie na żądanie to temat niechętnie podejmowany przez skierniewicki szpital. Teoretycznie funkcjonuje, jednak doświadczenia pań są inne...

- W naszym szpitalu znieczulenie przy porodzie siłami natury jest możliwe, jeśli anestezjolog ma akurat dyżur pod telefonem, więc to loteria - dodaje Monika. - Czasem lekarka ma dwa dyżury w tygodniu, a czasem nie ma jej dwa tygodnie.

Takim informacjom stanowczo sprzeciwia się Wojewódzki Szpital Zespolony w Skierniewicach twierdząc, że znieczulenie jest dostępne na życzenie przyszłych mam.

- Spośród pacjentek rodzących w Skierniewicach tylko niektóre są zainteresowane znieczuleniem zewnątrzoponowym - informuje zastępca dyrektora ds. opieki zdrowotnej, dr n. med. Tadeusz Bujnowski. - Pacjentki, które boją się porodu naturalnego, zdecydowanie częściej wybierają operacyjny sposób rozwiązania, czyli tzw. cięcie cesarskie.

Od blisko dwóch lat, czyli od 1 lipca 2015 roku, Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje dodatkowo koszty znieczulenia zewnątrzoponowego do porodu zakończonego siłami natury. Takie znieczulenie zostało wycenione na 416 złotych.

- W szpitalu w Skierniewicach przez całą dobę obecny jest lekarz anestezjolog - informuje nas Anna Leder, rzecznik łódzkiego NFZ. - Ponadto szpital poinformował nas, że prowadzone są szkolenia dla lekarzy anestezjologów ze znieczulania w trakcie porodu.

Pojawiają się też głosy, że personel szpitala niechętnie kieruje pacjentki na salę porodów rodzinnych. Rzekomo ma to związek z faktem, że sala niedostatecznie spełnia swoje funkcje, m.in. nie sposób w niej podłączyć choćby kroplówki z oksytocyną.

O liczbę porodów w nowej sali i jej przygotowanie zapytaliśmy dyrekcję szpitala.

- W pierwszym kwartale bieżącego roku odbyło się 176 porodów ogółem, w tym 40 na sali porodów rodzinnych - informuje dr Bujnowski. - Sala jest dostępna dla każdej pacjentki, która sobie tego zażyczy, a zamierza rodzić siłami natury. Sala jest w pełni wyposażona.

Szpital w Skierniewicach spełnia wszystkie wymogi funduszu dotyczące sprzętu, personelu i pomieszczeń.

- Nie otrzymaliśmy dotąd żadnych sygnałów od pacjentek dotyczących trudności z uzyskaniem znieczulenia zewnątrzoponowego - dodaje Anna Leder.

Jak widać, NFZ i szpital mówią jednym głosem, jednak znacząco różnym od głosu skierniewiczanek, które dzielą się swoimi doświadczeniami.

- Rodziłam bez znieczulenia, anestezjolog jest dostępny raz w tygodniu albo i rzadziej. Z tego, co wiem, nic się nie zmieniło - kwituje Ewelina ze Skierniewic.

- Rodziłam w marcu, żadnego znieczulenia mimo błagania, tylko beznadziejny gaz, który każą wdychać jak najmniej, a najlepiej w ogóle - dodaje Paulina.

Faktem jest natomiast, że w Skierniewicach rodzi coraz więcej kobiet z powiatu skierniewickiego i powiatów ościennych. Jednak to szpital w Głownie odnotowuje coraz większą liczbę pacjentek ze Skierniewic.

Jak widać, szeptana reklama jest zawsze skuteczniejsza od najbardziej przemyślanych, marketingowych zabiegów.

Magdalena Grajnert

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.