Natalia Zwolińska

Ireneusz Rolewski postawił przed sobą trudne zadanie - zrekonstruować dzieło Matejki

Ireneusz Rolewski postawił przed sobą trudne zadanie - zrekonstruować dzieło Matejki
Natalia Zwolińska

W Skierniewicach została otwarta pracownia skierniewickiego malarza Ireneusza Rolewskiego, który wykonuje kopię najsłynniejszego obrazu Jana Matejki. Każdy zainteresowany może przyjść i zobaczyć, jak powstaje owo monumentalne dzieło

Obraz jest w skali 1:1, a nawet nieco większy (o 13 cm wyższy od pierwowzoru) i wciąż znajduje się w fazie tworzenia.

Skąd ten pomysł?

- W liceum plastycznym mój wykładowca stwierdził, że kariery plastycznej nikt nie zaczyna od „Bitwy pod Grunwaldem”. To właśnie wtedy nad moim łóżkiem w bursie postanowiłem stworzyć mural przedstawiający ten obraz. Chciałem udowodnić sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych - mówi artysta.

Jak pomyślał, tak zrobił. Mural o wymiarach 230 na 164 cm podziwiali nie tylko koledzy, ale również sam nauczyciel plastyki z Liceum Plastycznego im. Tadeusza Makowskiego w Łodzi. Ten pierwszy sukces natchnął go do zrobienia czegoś jeszcze większego i bardziej monumentalnego.

W 2015 roku rozpoczęła się praca nad stworzeniem kopii całego olbrzymiego obrazu.

- Podzieliłem obraz na 11 elementów: góra obrazu na cztery części, natomiast dół na siedem. Wszystko po to, aby po stworzeniu gotowych fragmentów łatwiej było go połączyć - mówi Ireneusz Rolewski.

Samo łączenie tych części obrazu stwarzało poważne problemy.

Przy swoim rozmiarze (prawie 10 metrów szerokości i prawie 4,5 metra wysokości) już techniki dopasowania fragmentów było nie lada wyzwaniem.

Malarz zdecydował się na połączenie obrazów za pomocą wiązania - łącznie 35 tysięcy supełków, które później skalpelem były odcinane, aby pozostały niewidoczne po zawieszeniu obrazu.

Ireneusz Rolewski ma za sobą szereg wystaw własnych prac, a nad kopią „Bitwy pod Grunwaldem” pracuje już ponad 5 lat. Planuje zakończenie tych prac do końca roku.

Sam obraz to nie wszystko. Malarz odkupił bowiem ramę, w której przez 60 lat umieszczona była oryginalna „Bitwa pod Grunwaldem”.

- Rama jest w złym stanie, należy ją odrestaurować, obić płótnem, a także powiększyć - przyznaje w rozmowie z nami artysta.

Tworzone jest również specjalne krosno, które ułatwi transportowanie dzieła, bez konieczności jego zwijania i późniejszego prostowania.

Malarza przy pracy można podziwiać po wcześniejszym umówieniu się za pośrednictwem Muzeum Historycznego Skierniewic.

Ireneusz Rolewski ma 27 lat. Tymczasem Matejko zaczynał malowanie „Bitwy pod Grunwaldem”, mając 34 lata i zajęło mu to sześć lat...

Natalia Zwolińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

tygodnikits.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.