Minister edukacji narodowej promowała zawodowców

Czytaj dalej
Fot. Rafał Klepczarek
Rafał Klepczarek

Minister edukacji narodowej promowała zawodowców

Rafał Klepczarek

Minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska 16 marca gościła w Gimnazjum nr 1 w Łowiczu na konferencji "Rola szkolnictwa zawodowego w kontekście współpracy szkół z pracodawcami oraz Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną". Wpisuje się ona w działania szefowej MEN, która rok szkolny 2014/2015 ogłosiła Rokiem Szkoły Zawodowców.

Sala gimnastyczna gimnazjalnej jedynki wypełniła się samorządowcami oraz dyrektorami gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych z powiatów: łowickiego, skierniewickiego, rawskiego i kutnowskiego. Reprezentantów młodzieży szkolnej było jednak bardzo niewielu, co krytykowali uczestnicy spotkania.

Organizatorem konferencji było Kuratorium Oświaty w Łodzi, a gospodarzem spotkania Jan Kamiński, łódzki kurator oświaty.

W czasie obrad głos zabierali przedstawiciele MEN, szkół oraz pracodawców. Minister Joanna Kluzik-Rostkowska nie kryła, że jednym z głównych zadań resortu jest odbudowa systemu szkolnictwa zawodowego. Ma to nastąpić w oparciu o potrzeby rynku pracy. - Z naszym szkolnictwem specjalistycznym jest różnie: mamy bardzo dobre technika i bardzo dobre szkoły zawodowe, ale mamy także placówki oświatowe, które nie kształcą w zawodach potrzebnych na rynku pracy - stwierdziła. - Uczą one jedynie tych zawodów, do których mają przygotowanych nauczycieli.

Pani minister uważa, że można to zmienić poprzez współpracę ze specjalnymi strefami ekonomicznymi, które wskażą szkołom, na jakie kierunki jest zapotrzebowanie ze strony pracodawców.

- Zyskają na tym wszyscy - przekonywał Tomasz Sadzyński, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. - Młodzież wybierając daną szkołę znajdzie po niej pracę, pracodawca będzie miał znającego fach pracownika, a my będziemy mogli przyciągać nowych inwestorów, zapewniając im wykwalifikowaną kadrę - dodał prezes.

O tym, że szkoły zawodowe są na bakier z lokalnym rynkiem pracy przekonywał Michał Podwysocki z kutnowskiej firmy PolyOne, produkującej barwniki do tworzyw sztucznych.

- W kutnowskiej podstrefie ŁSSE działa 14 firm, które dają pracę około 1,4 tys. osobom - przypominał Podwysocki. - Tymczasem na 600 absolwentów szkół ponadgimnazjalnych w tym regionie nasze oczekiwania co do wykształcenia zawodowego spełnia zaledwie 10-20 procent. W efekcie byliśmy zmuszeni jedną z trzech naszych zmian rekrutować w całości w innym powiecie.

Natomiast Radosław Kaźmierczak, dyrektor Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Rawie Mazowieckiej podkreślał, że może być inaczej. Jego szkoła postawiła na współpracę z pracodawcami i dzięki temu pojawił się tam m. in. bardzo perspektywiczny na rynku pracy kierunek mechatroniczny.

- Branie pod uwagę potrzeb pracodawców sprawiło, że nie mamy problemu z naborem - mówił szef rawskiego zespołu szkół, w którym naukę pobiera około 800 młodych ludzi.

Minister Kluzik-Rostkowska nie kryła również, że MEN odbudowując szkolnictwo zawodowe chce skorzystać z modelu niemieckiego. Opiera się on na edukacji dualnej. Szkoła zapewnia uczniom naukę wiadomości teoretycznych, a umiejętności praktyczne nabywają oni w zakładzie pracy, w którym w przyszłości mają realną szansę na znalezienie zatrudnienia.

Zachętą dla pracodawców do przyjmowania na praktyki uczniów mają być pieniądze, które trafią m. in. do opiekuna młodego człowieka poznającego tajniki danego zawodu. Wstępnie mówi się o kwocie 5 tys. zł na ucznia.

Czy będą to pieniądze wydatkowane rocznie, czy też przez cały trzyletni okres kształcenia? Tego pani minister nie powiedziała, przyznając, iż nie pamięta szczegółów oferty kierowanej do pracodawców.

- Ten rok szkolny jest pierwszym od lat, w którym mniej niż połowa absolwentów gimnazjów wybrała liceum ogólnokształcące - przypomniała szefowa MEN, która odbiera to w ten sposób, że młodzież sama widzi to, co dzieje się na rynku pracy. - Obecnie w liceach mamy 46 procent absolwentów szkół gimnazjalnych, w technikach jest ich 37 procent, a w zawodowych 17 procent.
Uczestnicy spotkania do ministerialnych planów podchodzą dosyć ostrożnie.

- Ministerstwo powinno dotrzeć bezpośrednio do pracodawców i umówić się z nimi, że my tworzymy potrzebny na rynku pracy kierunek, a oni zatrudniają 5 czy 10 najlepszych jego absolwentów - uważa wicestarosta łowicki Grzegorz Bogucki. - Na podobny spotkaniu byłem także w Płocku. Pracodawcy mówią wprost, że mamy wykształconą młodzież, a nie ma ludzi do pracy. MEN do tematu podchodzi jednak bardzo ogólnie i jest on raczej przegadywany niż ujmowany w konkretne działania.

Teresa Wicher, szefowa powiatowej edukacji przypomniała, że kierunek mechatroniczny działa w ZSP nr 1 i nie ściąga tłumów chętnych. Potwierdził to Dariusz Żywicki, który stwierdził, że i tak garnie się do niego najwięcej młodych ludzi.
- Mechatronika z jednej strony jest niezwykle perspektywiczna, ale z drugiej strony bardzo trudna - dodał dyrektor ponadgimnazjalnej jedynki w Łowiczu. - Do techników musi trafiać więcej zdolnej młodzieży niż obecnie.

W tym też kierunku idą działania władz powiatu łowickiego. Starosta Krzysztof Figat i jego zastępca Grzegorz Bogucki prowadzą rozmowy z dyrektorami szkół w sprawie racjonalizacji wydatków na oświatę. Ostatnie ustalenia wskazują, że szkoły powiatowe będą próbowały utworzyć 29 oddziałów klas pierwszych. Próbowały, gdyż młodzieży kończącej gimnazja w powiecie łowickim jest podobna liczba jak rok wcześniej, a wtedy powstało 28 klas pierwszych.

W tym roku Zarząd Powiatu Łowickiego nie pozwoli jednak na kilkunastoosobowe oddziały. W przypadku ogólniaków mają one liczyć 33 uczniów, w przypadku techników 24, a w zawodówkach po 30 uczniów klas pierwszych. Zanosi się na to, że absolwenci gimnazjów z powiatu łowickiego będą mieli do wyboru 15 klas techników, 10 liceów oraz 4 zawodówek w szkołach prowadzonych przez starostwo.

Z pełną ofertą szkół ponadgimnazjalnych z powiatu łowickiego przyszli absolwenci gimnazjów będą mogli zapoznać się już 27 marca. Tego dnia o godz. 9 w restauracji "Szkiełka" rozpoczną się XV Targi Edukacyjne w Łowiczu. Organizatorzy, czyli łowickie starostwo i pośredniak, liczą, że przyciągną one blisko 800 młodych ludzi.

Rafał Klepczarek

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.