Morderstwo w dworku

Czytaj dalej
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Aneta Kapelusz

Morderstwo w dworku

Aneta Kapelusz

”W pokoju dziecinnym horror. W łóżeczku ze zmasakrowaną główką leżała zamordowana 5-letnia córka Alicja – Lili. Jak ustalono dziecko otrzymało ciosy ostrym narzędzie i obuchem siekiery.” – tak donosiły ogólnopolskie gazety w 1938 roku.

Bronisław Janowski zamordował w Skierniewicach cztery kobiety, w jednym domu, jednego dnia. Najstarsza miała 42 lata, najmłodsza dziewczynka – 5 lat. Dlaczego to zrobił? Tego nie wie nikt. Swoja tajemnicę zabrał do grobu. Popełnił samobójstwo kilka dni później.

Ofiary mordu mieszkały w willi przy ul. Piłsudskiego. W 1938 roku w dworku mieszkali m.in.: generał brygady Józef Stanisław Kozicki, jego ciężarna żona Helena, córeczka Alicja – Lili, opiekunka córki Zofia Piotrowska i służąca Józefa Olczakówna. Gen. Kozicki w latach 1935 -1938 był dowódcą 26 DP w Skierniewicach. W czasie tragedii przebywał w warszawskim szpitalu na leczeniu złamanej ręki. W niedzielę 06.03.1938 r. powrócił z Warszawy do Skierniewic. Gdy dotarł do dworku, okazało się, że drzwi i okiennice są zamknięte. Na pukania nikt nie odpowiadał. Zaniepokojony pojechał samochodem do kasyna oficerskiego i wraz z kpt. Dratwą udali się z powrotem do wilii. Wyważono drzwi. W środku panowała przejmująca cisza. Obu oficerów zaniepokoił straszny nieład.

"W przedsionku do kuchni leżała martwa 42 –letnia generałowa Helena, miała zmasakrowaną ostrym narzędziem twarz. Generał stracił przytomność. Nieprzytomnego przeniósł do gabinetu kpt. Dratwa. Natychmiast powiadomił policję i żandarmerię. Kolejną ofiarę znaleziono w przedsionku sypialni. Była to 22 letnia Józefa Olczakówna. W sypialni wśród bielizny leżał topór. W pokoju dziecinnym horror. W łóżeczku z zmasakrowana główką leżała zamordowana 5-letnia córka Alicja – Liii. Jak ustalono dziecko otrzymało ciosy ostrym narzędzie i obuchem siekiery. Kolejny pokój i kolejna makabra. Znaleziono zwłoki 18-letniej wychowawczyni Zofii Piotrowskiej. Zamordowana otrzymała aż jedenaście uderzeń siekierą w głowę, twarz i piersi. Na ścianach i meblach mieszkania widoczne były wyraźne liczne ślady krwi".

Jak wykazało śledztwo, już z czwartku na piątek mieszkający nad generałem sąsiedzi słyszeli niepokojące hałasy. Jednak ordynans Bronisław Janowski uspokoił wszystkich, że to generałowa głośno się pakowała i wyjechała z córką i służbą do chorego męża w stolicy. W piątek pozamykał okiennice i z walizką w ręku poszedł na dworzec. Późnym wieczorem odjechał w stronę Warszawy. Wysłano za nim listy gończe. Osaczony przez policję, w wiejskiej chacie pod Mińskiem Mazowieckim popełnił samobójstwo.

Ofiary mordu miały wspólny pogrzeb w Skierniewicach. Msza pożegnalna odbyła się w Kościele Garnizonowym.

Gen. Józef Kozicki od marca 1938 do września 1939 był szefem Departamentu Broni Pancernej MSW. Po klęsce 1939 r. został internowany w Rumunii, następnie w grupie 11 generałów przekazany został Niemcom i osadzony w oflagu, m.in. przebywał w Dössel. Zmarł w 1948 r. na emigracji w Anglii, tam też został pochowany.

Aneta Kapelusz

Aneta Kapelusz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.