Oszukują seniorów i podsuwają im umowy

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Alicja Zboińska

Oszukują seniorów i podsuwają im umowy

Alicja Zboińska

Telekomunikacja dla Domu, Polska Energetyka PRO i Polskie Centrum Telemedyczne - z tymi firmami ma podpisane umowy 83-letnia emerytka z Łodzi. Kobieta nie była tego świadoma, została oszukana przez kuriera.

Starsze osoby padają ofiarą oszustów, którzy podsuwają im do podpisu kilka umów. W takiej sytuacji jest m.in. pani Leokadia z Łodzi, do której zadzwonił przedstawiciel firmy energetycznej - Polska Energetyka PRO.

- Mama usłyszała od niego, że kończy się jej umowa na energię i musi podpisać aneks - mówi pan Sławomir, syn pani Leokadii, który stara się pomóc jej w rozwiązaniu trudnej sytuacji. - Mama nic nie podejrzewała, zgodziła się więc na wizytę kuriera, który pojawił się w domu z umowami. Mama ma 83 lata, zaćmę i początki alzheimera, podpisała wszystkie podsunięte dokumenty. Kurier nie zostawił jej żadnego egzemplarza. Nie miała świadomości, że przestała być klientką PGE, a na dostawę prądu podpisała umowę z inną firmą, czyli Polską Energetyką PRO, której pracownik podszył się pod PGE. Wszystko się wydało, gdy pocztą przyszła faktura aktywacyjna od Polskiego Centrum Telemedycznego w związku z uruchomieniem usługi TeleEKG.

Pani Leokadia otrzymała wkrótce także fakturę od Telekomunikacji dla Domu oraz Polskiej Energetyki PRO. Starsza pani udała się do firm Orange i PGE, by zadeklarować, że znów chce być ich klientką. Tam poradzono jej, by zgłosiła się do biura miejskiego rzecznika praw konsumentów w Łodzi. Emerytka za radą rzecznika wystąpiła do firm, z którymi podpisała umowy, o egzemplarze podpisanych umów. Otrzymała je po tygodniu. Okazało się, że pod wszystkimi umowami podpisana jest ta sama osoba.

Naciągają ludzi na podpisanie nowych umów. Polują zwłaszcza na osoby starsze

- Wyjaśnieniem sprawy zajmuje się miejski rzecznik praw konsumentów - mówi pan Sławomir. - Wysłał on pisma w imieniu mamy do tych firm. W pismach tych mama domaga się odstąpienia od umów, gdyż nie zostały one zawarte uczciwie. Mam nadzieję, że rozwiązanie to zostanie przyjęte przez firmy. Najgorsze, że przez tę sytuację mama jest strzępkiem nerwów, boi się własnego cienia, wyłączyła nawet telefon stacjonarny, by nikt jej nie składał żadnych propozycji.

Zbigniew Kwaśniewski, miejski rzecznik praw konsumentów w Łodzi, tłumaczy, że zatajanie przez kogoś, kto reprezentuje jedną firmę tego, że świadczy on też usługi na rzecz innych podmiotów, jest nieuczciwą praktyką rynkową.

- Jest to podstawa do tego, by żądać unieważnienia umowy i naprawienia szkody - mówi Zbigniew Kwaśniewski. - Chodzi także o stosowanie niedopuszczalnego nacisku w ponaglaniu konsumentów do podpisywania umów. Zabieranie umów uniemożliwia natomiast odstąpienie od nich w ustawowym terminie. Klient nie ma też pojęcia, z kim zawarł umowę. W grę wchodzi naruszenie obowiązku informacyjnego klienta, a to wykroczenie.

Emerytka z Łodzi wkręcona w umowę z firmą telekomunikacyjną: "PTS SA wprowadziła mnie w błąd"

Pani Leokadia nie jest wyjątkiem.
Do biura Zbigniewa Kwaśniewskiego zgłosiły się kolejne osoby w takiej sytuacji. Rzecznik w 24 przypadkach ma zamiar skierować do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sprawą Polskiego Centrum Telemedycznego zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wszczął postępowanie przeciwko tej firmie. Urzędnicy zarzucają jej m.in. wywieranie na konsumentów nieodpowiedniego nacisku, niewydawanie umów, nierespektowanie odstąpień od umowy.

Wcześniej postępowanie zostało wszczęte przeciwko Telekomunikacji dla Domu.

Mariusz Leszczyński z Polskiego Centrum Telemedycznego zaznacza, że jeśli w ten sposób doszło do zawarcia umowy z panią Leokadią, to jest to niezgodne ze standardami firmy i umowa zostanie rozwiązana. Sprawa jest obecnie badana.

Antoni Styrczula z Telekomunikacji dla Domu zaznacza, że firma sama nie pozyskuje klientów, tylko robią to pracownicy firm zewnętrznych. Firma zapewnia, że nie ma wyłączności na usługi świadczone przez podwykonawców, więc mogą oni także pracować na rzecz innych firm.

Podobne argumenty przedstawia Agnieszka Kamińska z biura prasowego Polskiej Energetyki PRO. Firma także korzysta z pracowników firm zewnętrznych przy poszukiwaniu nowych klientów. Pracownicy ci są zobowiązani do przestrzegania procedur firmy. Polska Energetyka PRO nie ma także wyłączności na usługi firm zewnętrznych.

Jak złowić naiwnego emeryta?

Alicja Zboińska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.