Agnieszka Kubik

Studniówka prezydenta. Co zrobił, a co zrobić zamierza

Studniówka prezydenta Krzysztofa Jażdżyka w ZSZ nr 2 w Skierniewicach, rok 2015 Fot. Sławomir Burzyński Studniówka prezydenta Krzysztofa Jażdżyka w ZSZ nr 2 w Skierniewicach, rok 2015
Agnieszka Kubik

Energia, z jaką nowe władze Skierniewic rozpoczęły urzędowanie w ratuszu, jest godna podziwu. Ekipa Jażdżyka zapewnia, że w najbliższej kadencji w Skierniewice ma zostać wpompowane 400 mln zł. Od pomysłów kręci się w głowie.

Prezydent miasta Krzysztof Jażdżyk sprawuje urząd ponad sto dni, dlatego zwołał konferencję prasową, na której chwalił się swoimi osiągnięciami. Jak na tak krótki okres jest ich całkiem sporo, ale prezydent podkreśla, że i tak czuje niedosyt.

- Miałem większe aspiracje i przez te trzy miesiące chciałem wykonać o wiele więcej - mówił zebranym dziennikarzom.

Na początek wymienił kilka rzeczy, które nazwał "gaszeniem pożaru" po swoim poprzedniku.

Należał do nich m. in. brak pozwolenia na użytkowanie jednej z ważniejszych dróg w mieście czyli alei Rataja ("stosowne rozwiązanie tej kwestii, czyli zmiana statusu drogi, wchodzi na najbliższą sesję" - powiedział prezydent), zawieszenie prac budowlanych przez firmę na ul. Pieniążka z powodu nieuregulowanych kwestii finansowych ("po negocjacjach firma kontynuuje budowę i termin oddania inwestycji, czyli czerwiec wydaje się niezagrożony" - powiedział Krzysztof Jażdżyk) oraz wydanie decyzji środowiskowej w sprawie budowy kurników na os. Feliksów czy unieważnienie przetargu na plac zabaw w parku. Zamiast drewnianego ma być supernowoczesny z gumowej podbudowy, dostępny już w czerwcu.

Trzeba przyznać, że energia, z jaką prezydent Krzysztof Jażdżyk oraz jego świta wprowadzają w życie kolejne przedsięwzięcia, jest godna podziwu.

Na ten rok zaplanowano bardzo wiele inwestycji, chociażby budowę od podstaw żłobka przy ul. Rawskiej za około 10 mln zł - żłobek ma już nawet swoją nazwę, iSkierka, a w trakcie realizacji tej inwestycji będą wykorzystane doświadczenia z Rawy, gdzie powstała podobna placówka. Już wiadomo, że nie będzie, tak jak w Rawie, gabinetów lekarskich zlokalizowanych w żłobkowym budynku, a okna... będą się otwierały. Przy żłobku zostanie wybudowanych 60 miejsc parkingowych.

Inną ważną inwestycją będzie finalizacja budowy Domu Pomocy Społecznej przy ul. Nowobielańskiej. W budżecie na ten cel zaplanowano w tym roku milion złotych, wniosek o pozyskanie kolejnych 4 mln zł został już złożony.

Na os. Rawka powstanie boisko do hokeja na trawie wraz ze świetlicą. Na osiedlu mają być również docieplone bloki, by "mieszkańcy w przyszłym sezonie grzewczym płacili tyle samo, co inni mieszkańcy Skierniewic" - podkreślił prezydent.

Po uprzedniej konsultacji z mieszkańcami zagospodarowany zostanie teren przy ul. Rzecznej (parking na 51 miejsc oraz ścieżka pieszo-rowerowa łącząca osiedle Zadębie z osiedlem Widok) i powstaną w mieście cztery siłownie plenerowe.

Krzysztof Jażdżyk jako pierwszy prezydent bierze się też za modernizację zabytkowego ratusza - na początek ma być dobudowany podjazd dla osób niepełnosprawnych (dla tego środowiska prezydent planuje powołać rzecznika) i przebudowany parter wraz z klatką schodową, gdzie schody są bardzo strome i starsi ludzie od lat narzekają, że ciężko im wejść do gabinetu prezydenta. Na parterze mają powstać ogólnodostępne toalety, zostaną też zainstalowane umywalki i przewijaki dla maluchów, o co tak walczył skierniewicki Klub Mamy. Wszystko uzgodnione z konserwatorem zabytków.

- To pierwszy etap przebudowy, robimy go dla mieszkańców, gdyż wiadomo, że wejście do urzędu miasta to jego wizytówka - mówi prezydent. - Potem przyjdzie kolej na poprawę warunków pracy urzędników.

Władzom udało się powiększyć o 20 hektarów specjalną strefę ekonomiczną.

Jak mówią, terenem są zainteresowane dwie firmy, jedna z kapitałem polskim, druga amerykańskim. O szczegółach nie mówią, by nie zapeszyć, ale gdyby któraś ze wspomnianych firm osiadła, oznaczałoby to nowe miejsca pracy. Te są najbardziej pożądane przez mieszkańców, którzy dobrze pamiętają przedwyborcze obietnice Krzysztofa Jażdżyka o utworzeniu tysiąca takich miejsc i z pewnością w pierwszej kolejności z tych właśnie zapewnień będą włodarza miasta rozliczać.

Dobra wiadomość dla mieszkańców jest też taka, że śmieci w tym roku nie zdrożeją, choć wcześniej się na to zanosiło.

No i będzie plaża usypana przed ratuszem z okazji przyjazdu do Skierniewic gości z Chatelaillon Plage.

Prezydent pochwalił się także nową polityką informacyjną w ratuszu, czego uwieńczeniem mają być kwartalne spotkania z dziennikarzami. Ogłoszony został konkurs na rzecznika prasowego, gdyż dotychczasowy, Arkadiusz Kopczewski, sam chce odejść.

Prezydent pochwalił też swoje własne decyzje dotyczące zatrudnienia zastępców (Chęcielewski i Góraj), doradcy (Widulińska) i naczelnika pozyskującego fundusze z zewnątrz (Sawicki). Pochwalił panią skarbnik (Majkę) i sekretarza miasta (Gmaja), a także dobrą pracę wielu urzędników i naczelników. Wiadomo, że kilku z nich z posadą będzie musiało się pożegnać, ale "rewolucji nie będzie", jak oznajmił Krzysztof Jażdżyk. Oczkiem w jego głowie będzie natomiast wydział pozyskiwania funduszy, gdzie pracowników ma być tyle, ile tego będzie wymagać siła wyższa.

Co najważniejsze: uzdrowiska w Skierniewicach nie będzie.

Są i inne plany: budowa aquaparku nad zalewem Zadębie ("bo miasto się wyludnia i trzeba zachęcić młodych ludzi do pozostania w Skierniewicach"), rozbudowa basenu ("bo zwykły człowiek nie ma możliwości na nim popływać"), opracowanie strategii rozwoju miasta, budowa obwodnicy wschodniej, utworzenie zamiejscowego punktu urzędu miasta w budynku dworca PKP, budowa mieszkań socjalnych i komunalnych ("bo w kolejce na nie czeka 300 rodzin, a z tytułu niedostarczenia lokali socjalnych eksmitantom płacimy potężne pieniądze choćby SSM"), poprawa wizerunku centrum miasta (np. ulicy Ogrodowej, gdzie mamy piękny budynek przychodni, a reszta woła o pomstę do nieba").

Wiceprezydent Jarosław Chęcielewski mówił o nowych inwestycjach w oświacie i kulturze, m. in. remoncie biblioteki i szatni w LO im. B. Prusa, bardzo szybkiej reakcji w kwestii siedziby Miejskiej Biblioteki Publicznej, która mieści się w fatalnych warunkach (na razie zostanie złożony projekt), działania dotyczące wnętrz Miejskiego Ośrodka Kultury oraz klubu Konstancja i Radia RSC.

Wiceprezydent Eugeniusz Góraj zaznaczył, że wartość projektów inwestycyjnych na najbliższą kadencję będzie opiewać na 400 mln zł. W tym ma się znaleźć wart połowę tej sumy projekt gospodarki wodno-ściekowej w mieście.

Ile z tych planów i pomysłów będzie jedynie pobożnymi życzeniami? Miejmy nadzieję, że władzom uda się zrealizować wszystko, co planują, bo są to przecież działania podejmowane dla nas, mieszkańców. Jednak analizując decyzje i działania stu pierwszych dni poprzedniego prezydenta Leszka Trębskiego można powątpiewać, czy tak się stanie.

W marcu 2007 roku Leszek Trębski nie wspominał jeszcze u budowie uzdrowiska, ale w "ITS" z tamtego okresu wynotowaliśmy, że jego największym sukcesem, o którym donosiła ówczesna rzecznik Małgorzata Konarska, było "rozwiązanie umowy dzierżawy zawartej z MKS Unia na prowadzenie targowiska miejskiego, parkingu przy ul. Widok oraz stadionu miejskiego", "zmiany w składzie rady nadzorczej EC i jej szefa, Andrzeja Słodkiego", "zwiększenie w budżecie wydatków na inwestycje, opiekę społeczną, oświatę i budownictwo komunalne", "zaprzestanie wydawania dwutygodnika samorządowego BIS", "danie szerszych pełnomocnictw w zakresie podejmowania decyzji naczelnikom wydziałów oraz zakaz organizowania przyjęć imieninowych w miejscu pracy".

Opozycja zarzucała wówczas Leszkowi Trębskiemu brak wizji miasta ("Uniejów kojarzy się z termami, Mszczonów z lotniskiem, a Skierniewice z czym?"- pytano). Podpytywany o nią prezydent mówił, że chce stworzyć ze Skierniewic miejsce wypoczynku, co nie będzie przeszkadzać w ściągnięciu inwestorów i utworzeniu nowych miejsc pracy.

"Kilka dni temu rozmawiałem z poważnym chińskim inwestorem, zainteresowanym Skierniewicami. O szczegółach nie chcę mówić" - czytamy na łamach "ITS" z 9 marca 2007 roku.

Trzymamy kciuki, aby Jażdżykowi, Chęcielewskiemu i Górajowi się udało. Lokomotywa ruszyła.

Agnieszka Kubik

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.