Tajemnicza hodowla psów spędza sąsiadom sen z oczu

Czytaj dalej
Fot. Roman Bednarek
Roman Bednarek

Tajemnicza hodowla psów spędza sąsiadom sen z oczu

Roman Bednarek

Mieszkańcy Samic skarżą się na psy, które ktoś trzyma po sąsiedzku. Twierdzą, że jest to nielegalna hodowla zwierząt, która na domiar złego jest dla nich uciążliwa.

W ubiegłym tygodniu zgłosiło się do redakcji kilku mieszkańców podskierniewickich Samic z prośbą o interwencję, ponieważ - jak twierdzą - od pewnego czasu ich życie zamieniło się w koszmar. A wszystko za sprawą nielegalnej, ich zdaniem, hodowli psów, którą ktoś założył w sąsiedztwie.

- Życie z takim sąsiadem jest nie do zniesienia - mówi jeden z sąsiadów. - Zwłaszcza w nocy, kiedy ujadanie, jazgot i skowyt nie pozwalają spać. Czasem przez całą noc nie da się zmrużyć oka.

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł tygodniowo.

    już od
    2,46
    /tydzień
Roman Bednarek

dziennikarz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.