Rafał Klepczarek

Wybuch gazu w Bielawach. Dwie osoby w szpitalu

Akcją ratowniczą dowodził Jan Gładys, zastępca komendanta PSP w Łowiczu Fot. Rafał Klepczarek Akcją ratowniczą dowodził Jan Gładys, zastępca komendanta PSP w Łowiczu
Rafał Klepczarek

Prawdopodobnie wybuch gazu spowodował pożar, który zniszczył połowę budynku mieszkalnego w Bielawach w powiecie łowickim. Do szpitala trafiło dwoje poszkodowanych.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 24 listopada ok. 8.40 przy ul. 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich. Wtedy też mieszkańcy centrum Bielaw usłyszeli głośny huk. - Wiele wskazuje na to, że był to wybuch propan-butanu na poddaszu użytkowym budynku, w którym mieszka trzypokoleniowa rodzina – informuje dowodzący akcją ratowniczą Jan Gładys, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Łowiczu.
W czasie domniemanego wybuchu na poddaszu znajdował się 78-letni mężczyzna. Bielawianin ma poparzoną twarz i ręce. Z płonącego budynku wyprowadził go wnuczek, który pracował kilka posesji dale w zakładzie ślusarskim, wraz ze strażakiem z OSP w Bielawach. Ranny mężczyzna został przewieziony do szpitala w Łęczycy.
Akcja gaśnicza trwała blisko cztery godziny. Brało w niej udział 21 ratowników z Państwowej Straży Pożarnej w Łowiczu oraz jednostek OSP w Bielawach i Starym Waliszewie. Mimo ofiarnej walki z ogniem z dymem poszedł dach budynku oraz użytkowe poddasze. Spaliło się także wyposażenie kuchni oraz pokoi. Spłonęły m. in. dwa komputery, telewizor, pralka i wiele innych sprzętów domowych. Straty oszacowano na 76,4 tys. zł.
Podczas akcji gaśniczej do domu wróciła partnerka życiowa mężczyzny, który uratował życie dziadkowi. 29-letnia kobieta w przypływie emocji zasłabła i została przewieziona do szpitala w Łęczycy.
- To już drugi pożar u tych ludzi w czasie ostatnich 6-7 lat - informuje Sylwester Kubiński, wójt gminy Bielawy. - Dopiero niedawno zdołali wyremontować dom po poprzedniej tego typu tragedii.
Teraz nie mają gdzie się podziać. Gmina tymczasowo wynajęła dla nich hotel w pobliskiej Stadninie Koni w Walewicach. Docelowo zajmą dwupokojowe mieszkanie z kuchnią. Co prawda, władze Bielaw planowały sprzedać mieszczący się w budynku ośrodka zdrowia lokal, ale tragedia, która spotkała mieszkańców centrum Bielaw sprawiła, że zostaną w nim zakwaterowani pogorzelcy. Gminna społeczność zbiera dla nich meble i artykuły pierwszej potrzeby.
Przyczyny pożaru bada Komenda Powiatowa Policji w Łowiczu.

Rafał Klepczarek

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.