Kiedy Skierdelka ucho zabolało...

Czytaj dalej
Skierdelek

Kiedy Skierdelka ucho zabolało...

Skierdelek

Skierdelka tak w uchu zakłuło, że aż zaskowyczał! Zaczął szukać lekarza.

O wizycie w ramach NFZ nawet nie pomyślał, bo godzina popołudniowa, więc szanse prawie żadne.

Od czego jednak internety, gdzie komórek jak psów, więc Skierdelek zaczął wydzwaniać.

Odebrała pani laryngolog, zaprosiła, zajrzała w nos i w ucho, z radością oznajmiła: „zapalenie” i przepisała leki.
Skierdelek antybiotyk łykał, aż tu po trzeciej dawce blady się zrobił, siny...

Dzwoni do lekarki, a ona każe antybiotyk odstawiać, rzecz jasna nawet skierdlowego ucha nie oglądając.

Skierdel pomknął więc, znów prywatnie, do innego lekarza.
Ten się za głowę złapał, że chudy Skierdel dostał taką końską dawkę - przekręcić się mógł!

A że antybiotyk odstawić lekarka kazała po półtora dnia, to lekarz chyba nawet nie uwierzył.

Skierdelek z nowymi lekami, w sumie lżejszy o 300 zł, dochodzi do formy i myśli, czy do pani doktor po 100 zł nie wrócić...

Skierdelek

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.